Przyszłość w przeszłości

Czego nie udało im się ukryć

Zakazane zioła

4 min read

Zioła to dary natury znane człowiekowi od wieków. Porastały pola i łąki od zawsze, dostarczając ludziom swych cennych właściwości w różnych dolegliwościach. To swoisty prezent od natury dla ludzkości, która na przestrzeni lat coraz lepiej je poznawała, odkrywała ich tajemnice i z powodzeniem używała w celu poprawy zdrowia i zapobieganiu chorobom. Czy to możliwe, że zioła, które znamy od lat, będą wkrótce zakazane i niedostępne w sprzedaży?

Dlaczego zioła mogą zniknąć ze sklepowych półek?

Nie tylko same zioła, ale także wszelkie preparaty ziołowe, takie jak maści, krople, nalewki czy syropy mogą wkrótce zniknąć ze sprzedaży. Okazuje się, że to Unia Europejska zdelegalizowała zioła. Stało się to za ingerencją koncernu Big Pharma i organizacji Codex Alimentarius, które zadecydowały o pozostawieniu w obrocie tylko leków farmakologicznych z dużą ilością czynnych substancji chemicznych bez pozostawienia nam wolności wyboru. Powyższe instytucje prowadzą własną grę mającą na celu nie tylko kontrolowanie ludzi, poprzez odebranie im naturalnych metod leczenia, ale przede wszystkim dążą do większego bogacenia się koncernów farmaceutycznych. Unia Europejska przyłożyła do tego rękę poprzez dyrektywy kontrolujące produkcję żywności, godząc się jednocześnie na jej szpikowanie chemią i napromieniowanie oraz delegalizując naturalne środki lecznicze. Czy ta ingerencja Unii Europejskiej w nasze życie i zdrowie nie jest zbyt duża? Decyzje unijnych urzędników, których priorytetami często są ogromne zyski i wpływy w biznesie farmaceutycznym,  doprowadzą do tego, że nasze zdrowie może być poważnie zagrożone. Delegalizacja ziół nie pozostawi nam wyboru i zmusi do leczenia tylko i wyłącznie chemikaliami.

Co mówi dyrektywa o ziołowych produktach leczniczych?

Dyrektywa ustanawia rygorystyczne przepisy w zakresie stosowania ziołowych preparatów i wymaga poddania ich takich samym procedurom co inne medykamenty syntetyczne. To spowoduje, że nawet jeśli zioła trafią do sprzedaży, będą bardzo drogie. Producentów leków ziołowych na to nie stać, a poza tym przecież, żeby zioła nie straciły swojej mocy, muszą być jak najmniej przetwarzane. Dr Robert Verkerk z Alliance for Natural Health (ANH) odnosi się sceptycznie do dyrektywy, twierdząc, że ignoruje ona i dyskryminuje kultury pozaeuropejskie słynące z bogatych tradycji leczniczych, a próba ich wpasowania do programu rejestracji UE jest nie na miejscu. Zwraca uwagę też na fakt, że zioła stosują ludzie nie tylko w celach leczniczych, ale dla poprawy komfortu życia i dbałości o zdrowie.

Zioła a leki chemiczne, na czym polega różnica?

Preparaty ziołowe różnią się od medykamentów chemicznym nie tylko tym, że są naturalne, ale również tym, że leczą przyczyny, a nie tylko skutki. Leki chemiczne rzadko działają na przyczyny dolegliwości. Kiedy boli głowa, sięgamy po proszek, który ma uśmierzyć ból. Nie poprawia on krążenia mózgowego, usuwając przyczynę bólu, ale łagodzi lub znosi ból głowy, rujnując przy tym żołądek, obciążając nerki i wątrobę. Zioła natomiast działają na przyczynę dolegliwości, przez co kuracja trwa dłużej, ale rzadko powodują skutki uboczne, co nie znaczy, że czasem mogą one jednak wystąpić. Ten fakt wykorzystała  Brytyjska Agencja Nadzoru nad Lekami i Produktami Ochrony Zdrowia (MHRA) i w ciągu 2 lat wydała 12 ostrzeżeń dotyczących bezpieczeństwa stosowania ziół. Czy nie jest absurdem, by zakazywać leczenia ziołami w oparciu o 12 przypadków skutków ubocznych w stosunku do liczby sięgającej miliony osób korzystających z dobroczynnych właściwości ziół? Jeżeli tak rygorystycznie podchodzi się do preparatów ziołowych, dlaczego nie zabroni się stosowania leków, których długotrwałe działanie często prowadzi do nieodwracalnego uszkodzenia nerek, czy serca lub uzależnień?

Wszystko wskazuje na to, że podobnie jak w Wielkiej Brytanii, tak i w Polsce wiele leków ziołowych zostanie wycofanych ze sprzedaży. Media, z wyjątkiem internetu o tej sprawie milczą, czyżby nie wiedziały? Przepisy często wprowadzane są po kryjomu po to, by ludzie nie mieli czasu zareagować. Liczy się tylko zysk i ogłupianie społeczeństwa w imię korzyści wielkich koncernów. Sięgają coraz brutalniej do naszego życia, nie pozostawiając nam wolnego wyboru. Ten zakaz ziołolecznictwa to zamach na nasze życie, zdrowie i wolność wyboru. Nie pozwólmy na to!

 

Więcej

Dodaj komentarz

© Wszystkie prawa zastrzeżone