Przyszłość w przeszłości

Czego nie udało im się ukryć

Tajemnice popularnych obrazów Jana Matejki

4 min read

Joanna d’Arc

Joanna d’Arc znana również jako Dziewica Orleańska to dzieło, które przez dwa lata malował Jan Matejko. Płótno, na którym powstał obraz ma powierzchnie ponad 47 metrów kwadratowych. Hrabia Edward Raczyński przy pałacu wybudował galerię ze względu na to arcydzieło. Twórczość Matejki wymaga renowacji, prace będą trwały ponad trzy miesiące. Niedługo rozpoczyna się aukcja internetowa, na której będzie można nabyć sto wirtualnych fragmentów obrazu, a zebrane środki mają wesprzeć prace konserwatorskie. Koszt całego przedsięwzięcia ma wynieść około 180 tysięcy złotych.

Obraz Jana Matejki skrywa tajemnicę. Najprawdopodobniej w okresie wojennym lub tuż po, opuścił na okres kilku miesięcy galerię w Rogalinie i znalazł się we Francji. Radny z Mosiny, Antoni Karliński tak uważa, twierdząc, że nadzorował pakowanie obrazu. Pan Antoni mówi, że otrzymali ogromne zlecenie na przewiezienie obrazu do Paryża. Dodał, że dzieło było bardzo ciężkie i potrzebował 15 osobowej ekipy, żeby uporać się z bezpiecznym przeniesieniem arcydzieła.

Muzeum i Galeria w Rogalinie są oddziałami Muzeum Narodowego z Poznania, gdzie rzecznik Muzeum Aleksander Sobociński twierdzi, że nic mu nie wiadomo na temat wyjazdu obrazu i że nie ma żadnych śladów, aby obraz opuścił miejsce, w którym został zawieszony w 1950 roku. Antoni Karliński mocno obstaje przy swoim i mówi, że nie ma żadnego interesu w zmyślaniu tej historii i potwierdzą ją na pewno jego współpracownicy. Na obrazie malarz ukrył wiele symboli, których nie jest w stanie rozszyfrować przeciętny obserwator. Znajdują się tam prorokinie Sybille, Archanioł Michał wraz ze świętymi kobietami, a sztandar trzymany przez Joannę zwija się ukrywając tym samym twarz Boga, symbolizując odwrócenie się Boga od zdrajców Dziewicy z Orleanu. Joanna otoczona jest ogniem, który zapowiada jej straszną śmierć na stosie.

Konstytucja 3 Maja 1791 roku

Konstytucja 3 maja jest odbierana przez obywateli z zachwytem i w duchu podniosłości. Naród porządkuje swoją ojczyznę i powstaje z kolan, rzuca wyzwanie nieprzyjacielowi, a w szczególności Rosji. W rzeczywistości o tajnikach tego co działo się wieczorem 3 maja 1971 roku w Sali Senatorskiej Zamku w Warszawie wiedzieli tylko zaangażowani zwolennicy reformy oraz osoby deklarujące nieprzychylność zmianom. Obecnie posiadamy wiedzę na ten temat, która jasno mówi, że reanimacja ojczyzny odbyła się wtedy nie do końca zgodnie z prawem, ale skala łamania go była niczym w porównaniu do bezprawia stosowanego przez osoby protestujące przeciw zmianom w kraju. Posiedzenie sejmu zorganizowane było w czasie, gdy większość opozycjonistów przebywała na zimowych feriach, pozostali przybyli do sejmu z uzbrojonymi pomocnikami. Salę zabezpieczał książę Józef Poniatowski, który zza tronu stryja obserwował sytuację. Posiedzenie rozpoczęto o godzinie 11, a konstytucję podpisano po 18 i udano się do katedry świętego Jana.

W 101 rocznicę podpisania konstytucji oraz na rok przed śmiercią, Jan Matejko stworzył kolejne dzieło, które ukazuje drogę posłów z zamku do katedry wieczorem 3 maja 1791 roku. Scena przedstawia pochód posłów ulicą Świętojańską wraz z grenadierami gwardii pieszej koronnej, którzy zabezpieczali przebieg całej uroczystości pod okiem księcia Józefa jadącego na koniu. Centralna część obrazu to postać marszałka Stanisława Małachowskiego, który z dumą unosi i pokazuje tłumowi tekst nowego prawa. Na dokumencie widnieje napis “Konstytucja 3 Maja” co zostało dodane przez Matejkę, oryginalnie tytuł dokumentu to “Ustawa Rządowa”. Obraz sprawia wrażenie podzielonego na dwie części, po prawej niesiony na rękach Małachowski i obok marszałek konfederacji Kazimierz Nestor Sapieh, a po lewej postać króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Artysta nie przepadał za osobą Stanisława Augusta, dlatego zauważalnie przedstawił go w złym świetle. Postać króla kroczy po czerwonym dywanie i z wyraźną wyższością podaje ręce do całowania. Obecnie historycy mówią, że jego rola w opracowaniu i ustanowieniu konstytucji była znacząca, a do katedry dostał się przez ganek łączący Zamek z kościołem.

Wernyhora

Wernyhora powstała w Krakowie w latach 1883-84 i jest jednym z niewielu dzieł Matejki, które powstały na podstawie legend lub pół-legendy. Przedstawia ukraińskiego wieszcza Wernyhorę w postaci starca, który niesiony jest przez Kozaka i Ukrainkę w trakcie obwieszczania wizji na temat dalszych losów Polski jak rozbiory i jej odrodzenie. Przepowiednie spisuje starosta korsuński Nikodem Suchodolski, który siedzi po prawej stronie wieszcza. U jego stóp artysta umieścił dwie sprzeczne ze sobą postaci, dziecko w białych szatach jako uosobienie pojednania oraz ubranego na czarno mnicha prawosławnego oznaczającego konflikt. Dopełnieniem obrazu jest księżyc w pełni i dwa nietoperze na niebie.

Dzieła Juliusza Słowackiego “Beniowski: i “Sen srebrny Salomei” były dla Matejki inspiracją, natomiast Stanisław Wyspiański zaczerpnął postać Wernyhory i umieścił ją w swoim arcydziele pod tytułem “Wesele”. Przepowiednia jest najprawdopodobniej mistyfikacją powstałą po rozbiorach, kiedy Polacy wiązali nadzieje z Napoleonem i fantazjowali o granicach kraju z czasów największej świetności. Za autentycznością mogą przemawiać fragmenty, które mają swoje pokrycie w utworze “Przepowiednia z Tęgoborza”.

Istnieje teoria, która mówi, że mnich prawosławny ubrany na czarno to Żyd “wieczny tułacz”. Legenda mówi o Żydzie, który w celu znieważenia Chrystusa poszedł z krzyżem na Golgotę. Za ten wybryk został ukarany wieczną tułaczką po świecie. Wskazywać na tą postać może mocno zdarta podeszwa buta z dziurą. Wzrok tej postaci wpatruje się w ryngraf co sugeruje, że nie jest zainteresowany przepowiednią Wernyhory tylko cennym przedmiotem.

Dodaj komentarz

© Wszystkie prawa zastrzeżone